Pierwsza notka, wypadałoby się troszkę przedstawić . Mam na imię Kinga, ale moje koleżanki z klasy, nie wiadomo dlaczego, nazywają mnie Puchatkiem . Stąd nazwa bloga i podpisy pod notkami . Przejdźmy do trochę innych rzeczy .
Z pozoru wyglądam na spokojną i cichą dziewczynę . W rzeczywistości jest zupełnie inaczej . Często miewam napady głupawki, zwłaszcza z moimi przyjaciółkami . A już szczególnie z Klaudią i Asią . Te dwa ludzie + Czub (czyt. Ola) dają mi energię do życia . Ale oczywiście nie tylko one . Muzyka... O tak, to takie moje przenośne akumulatory, gdy jestem smutna - muzyka, gdy wesoła - muzyka, gdy nie mam ochoty żyć - muzyka i gdy próbuję ogarnąć cały ten burdel wokół mnie - muzyka . Jestem od niej uzależniona i to na prawdę mocno . Słucham Pezeta i Grubsona . Z resztą można się było tego spodziewać po mp3 na dole strony . To jest moja ulubiona piosenka, na równi z nią lubię jeszcze "Spadam" i " Noc jest dla mnie " . Oczywiście Pezeta . To własnie te piosenki pomagają mi radzić sobie z tym wszystkim wokół... Chociaż przypominają mi jeszcze o miłości, ale ten temat jest dla mnie na razie zamknięty . Interesuję się jeszcze sportem, najbardziej koszykówką i biegami . Wygląd zostawiam bez komentarza, bo uważam, że ważniejszy jest charakter i mądrość życiowa . Nienawidzę wszystkich pustych lalek nafaszerowanych sylikonem i botoksem . I choć większość chłopaków, których znam mówi to samo, to widząc takiego pustaka z dużymi cyckami leci do nich na złamanie karku . Tak to już jest w tym wieku i choć chciałabym mieć chłopaka to widząc tych wszystkich niedojrzałych idiotów od razu mi się odechciewa . To wszystko na dziś .
Do miłego napisania . ♥